wortal Ewy Lality J. Kałuskiej    
« strona główna
Kalendarium warsztatów   Ezo ogłoszenia Mnisi i ja
bioterapia, radiestezja, reiki
ustawienia rodzinne wg. B. Hellingera
książki polecane
Ezo ogłoszenia - darmowa gazetka reklamowa MAMAeBABY - Przede wszystkim dla Kobiet
Tradycyjna Medycyna Chińska Uśmiech słońca Merhlin Medytacja dla Polski
codziennie o godz. 2200

aktualności
archiwum
ciekawe linki
CUDowne randki
czat
czat-archiwum
e-kartki
forum
komentarze
książki online
księga gości
spis artykułów
sylwetki
użytkownicy
wyszukiwarka

sklepy i restauracje
  wegetariańskie



ranking
Jeśli chcesz być powiadamiany o nowościach na tej stronie, wpisz swój adres e-mail:
Aktualizacja: 2016-08-10
© 2002 - 2017 CUDownyportal.pl

wykonanie witryny:

9gods.com

administracja:
enedue.com




  poleć znajomemu · komentarze [13]
grupa: Różności · wersja do druku
2005-12-14 Kluza Andrzej
Co zrobić z demonem?

Nie, nie będzie to o spirytyźmie, ani o wywoływaniu duchów, a o zwykłej sytuacji z dnia codziennego. W takim bowiem dniu 
możemy się natknąć na demona i stanąć przed nim z problemem - co na jego agresywne prowokacje odpowiedzieć?

Zacznijmy od tymczasowej definicji. Niech demon będzie to myślokształt, energia, która posiada swój cel i jest obdarzona 
intencją. Najczęściej zupełnie nieprzytomną intencją, niezgodną z Boskim widzeniem świata. Jednakże demon posiada 
energię i jest ochotny ją wykorzystywać, aby wyzbierać jeszcze więcej energii od tych, co się z nim mocują.

Demon taki może istnieć sobie spokojnie siedzieć w człowieku. Ów człowiek może działać w świecie, oddychać, patrzeć, 
mówić, słuchać, pracować, żyć z rodziną. Jednakże czasami ów demon przejmuje kierowanie. I wtedy nie ma już tamtej 
osoby, jest ona zawładnięta jakąś myślą, jaką idde fix, która niszczy czy to poszczególnych ludzi, ich swobodę, wolność. 
Jeśli spotkasz taką osobę, to możesz spotkać się z niezrozumiałą wrogością, niechęcią, uszczypliwością, chęcią poniżenia 
ciebie, itp. mechanizmami destrukcyjnymi. Gdy zapytasz tego człowieka, czy o to mu chodzi - odpowie, że nie. Pokazuje, że 
pielęgnuje nieświadomie niszczącą energię.

Niszczone mogą być także wspólnoty - demon może wyrządzać szkody np. rodzinie tej osoby. Nie jest to zależne, czy 
dotyczy to mężczyzny czy kobiety. Przyjęło się bowiem myśleć, iż jeśli rodzina jest niszczona, to mężczyzna jest winny. 
Otóż także kobieta - w wyobrażeniach - dobra opiekunka również może niszczyć rodzinę. Często jednak robi to zupełnie 
nieświadomie.

Co robić, jeśli więc stajemy oko w oko z kimś nieprzytomnym, który jest opętany przez nieuświadomioną energię? 

Dyskutować? O, bardzo byśmy chcieli. Chciałoby się wyperswadować te nieprzytomne poglądy. Bo my przecież wiemy, jak 
to ma być! Całe pokolenia myślicieli, filozofów, retorów i tym podobnych intelektualistów siliło się nad tym, aby zamknąć usta 
demonom. Czy to się jednak udało? Nie. I udać się nie może, ponieważ demon ma zwykle kanał energetyczny do wyższych 
energii, wcale nie czystych, nie połączonych z Bogiem. I z tamtego poziomu możemy być bardzo łatwo widzeni z wszelkimi 
naszymi intencjami i naprawdę łatwo okręcić nas wokół palca. A szczególnie łatwo, gdy zdenerwujemy się. Bo o to właśnie 
chodzi demonowi, aby nas wyprowadzić z równowagi, zaburzyć nasze postrzeganie. 

No to co? Spróbować zacząć z nim walczyć. Wziąć demona na widelec. Zebrać ileś energii i wyzwać go na pojedynek. 
Bardzo to mu służy. Jak bowiem wiadomo z Huny, energia idzie za uwagą. I energia ataku idzie ku demonowi i energetyzuje 
go. Ludzie walczący "o słuszną sprawę" bardzo często narzekają, dlaczego nie wygrywają, a wręcz wydaje się im, że jest 
coraz gorzej. Otóż to, jest to właśnie pokazanie jak ten mechanizm walki działa - wycieńcza walczącego. Zależności nie są 
bowiem na tym poziomie, na którym sobie walczący wyobraża.

Jak więc zrobić, aby można sobie poradzić z taką niszczącą energią? Po pierwsze pozbyć się wyobrażenia, że można to 
sobie samemu załatwić. Trzeba tu pokory, mówiącej, że niektóre sprawy nie są pod naszą kontrolą. Są owszem pod kontrolą 
czegoś wyższego od nas a jednocześnie nam bardzo sprzyjającego. Poziom Chrystusowy z tam rezydującą 
energią/obecnością jest takim miescem, do którego możemy się swobodnie odwoływać, aby oczyszczać, neutralizować i 
odsyłać do Światła wszelakie powyżej opisane a nieciekawe i szkodzące byty energetyczne.

Jeśli egzorcyzm kojarzył Ci się dotąd z odsyłaniem do Światła dusz pozostałych po wcieleniu, to teraz możesz dołożyć do tej 
definicji dodatkowe znaczenia. Egzorcyzmem może być działanie z pomocą Energii Chrystusowej udzielanej Ci do działania i 
władania nad nieoczyszczonymi energiami. Nie jest o to trudno - wystarczy się odpowiednio pomodlić i poprosić. Od 
umiejętności wizualizacji, jasnowidzenia zależy rezultat naszych działań - jeśli jesteśmy w stanie dobrze objąć energokształt, 
który chcemy usunąć oraz inne elementy pojawiające się w modlitwie, to działania nasze będą skuteczne.

Nie ma tak naprawdę kłopotu - te namolne, nieprzyjemne osoby, poczucie zagrożenia od nich płynące i inne sytuacje 
niezgodne z Boskim Planem - mogą odejść w przeszłość!

Taka energia będąca tematem tego artykuliku może być skutecznie zneutralizowana i usunięta do Boskiego Światła dla 
oczyszczenia lub całkowitego rozpuszczenia w Świetle. 

Nie trzeba dniami obmyślać strategii, podchodów, intelektualnych manipulacji, aby zwyciężyć demona u takiej osoby. 
Jednocześnie robimy tej osobie dużą przysługę. Dla siebie i dla niej życzymy czegoś najlepszego. I co więcej powołujemy do 
życia tą lepszą sytuację, lepszą rzeczywistość. Czasami wręcz natychmiast!


zgłoś błąd · do góry