wortal Ewy Lality J. Kałuskiej    
« strona główna ezo
Kalendarium warsztatów   Ezo ogłoszenia Mnisi i ja
bioterapia, radiestezja, reiki
ustawienia rodzinne wg. B. Hellingera
książki polecane
Ezo ogłoszenia - darmowa gazetka reklamowa MAMAeBABY - Przede wszystkim dla Kobiet
Tradycyjna Medycyna Chińska Uśmiech słońca Merhlin Medytacja dla Polski
codziennie o godz. 2200

aktualności
archiwum
ciekawe linki
CUDowne randki
czat
czat-archiwum
e-kartki
forum
komentarze
książki online
księga gości
spis artykułów
sylwetki
użytkownicy
wyszukiwarka

sklepy i restauracje
  wegetariańskie



ranking
Jeśli chcesz być powiadamiany o nowościach na tej stronie, wpisz swój adres e-mail:
Aktualizacja: 2016-08-10
© 2002 - 2017 CUDownyportal.pl

wykonanie witryny:

9gods.com

administracja:
enedue.com




  poleć znajomemu · komentarze [2]
grupa: Różności · wersja do druku
2008-02-26 Kluza Andrzej
Łagów Lubuski – miejsce mocy

Małe miasteczko leżące w pobliżu Świebodzina kilka kilometrów na północ od ruchliwej trasy z Poznania (120km) do Berlina (180km), w obrębie przedwojennej Brandenburgii, blisko granicy z Niemcami.

Kto by przypuszczał, że posiada w sobie mocne źródło energii subtelnej?

Zwykle miejsca mocy, związane z cywilizacją, z dawna "uczłowieczone" znajdują się w obrębie miast, obudowane są zabytkami sakralnymi, starym miastem i nowymi dzielnicami. Tak jest na przykład w Krakowie. Łagów znacznie różni się od Krakowa, jednak ma z Krakowem wiele energetycznie wspólnego!

Budowniczymi Zamku w Łagowie byli zakonnicy - rycerze zakonu Joannitów. Można domyśleć się, że lokalizacja była nieprzypadkowa. Zarówno militarnie, jak i z pozycji wykorzystania istniejących tam energii subtelnych. Łagów, jak się domyślam, wynosi nazwę z włoskiego "lago" - jezioro. Leży bowiem na przesmyku pomiędzy dwoma jeziorami - Łagowskim i Trześniowskim, nazywanym także Ciecz. Jeziora są długie, po kilka kilometrów każde, dość wąskie, otoczone gęstymi lasami. Tylko wieża zamku wynosi się ponad wysokie korony drzew – ma 35 m.



Założyciele wznieśli zamek na usypanym przez siebie niewielkim, kilkumetrowym wzgórzu. Takie kilku, kilkunastometrowe wzgórza otaczają Łagów. Więc po co dodatkowy kopiec? Może dla obronności, może dla wzmocnienia efektów energetycznych.
Nie myślałem, jadąc do Łagowa, że spotkam tam miejsce mocy. Miejsce o jakości energii podobnej do czakramu Wawelskiego, o podobnej intensywności, lecz o mniejszym zasięgu. Pierwsze kroki na miejscu mocy zbudziły ze wspomnień "Wawel!". Byłem na wielu miejscach mocy. Ale dwóch o tak podobnych jakościach wibracji, nie spotkałem.

Wjeżdżając do obrębu murów obronnych Łagowa przez Bramę Polską (XVw.), już przy niej można odczuć małe źródło energii. Dochodząc do zamku chodnikiem przychodzimy przed główne wejście do Zamku (na rysunkach oznaczone literą A), w pobliżu kościoła.


Zdjęcie 1. Widok zamku od głównego wejścia.

I tu wchodzimy na źródło energii. Bije intensywnym strumieniem spod ziemi. Energia jest tak ukierunkowana, iż wchodzi do wewnątrz Zamku przez drzwi wejściowe i obszerny i długi korytarz (B) wspinający się od drzwi wejściowych A ku atrium C długim rzędem schodów kilka metrów w górę.


Około połowy schodów w lewo można skręcić ku wejściu do wieży. Energia wchodzi wzdłuż schodów w górę, razem z wchodzącymi aż do atrium. Jest to czworokątny dziedziniec z podcieniami, nakryty szklanym dachem. W lecie niestety jest słabo przewietrzany. I tym bardziej jest więc odczuwana intensywna, skumulowana energia. Tu jednak energia już nie przebiega dalej. Moje dalsze badania dotyczyły tylko miejsc ogólnodostępnych zamku łagowskiego. Wokoło atrium jest dwie kondygnacje pomieszczeń, wraz z restauracją i hotelem. W miejscu D na parterze jest kawiarnia-restauracja w pomieszczeniu ze sklepieniami łukowymi. W jednym z miejsc tego pomieszczenia bije również źródło energii. Piętro niżej, w podobnie sklepionej piwnicy, można odczuwać również tą skumulowaną energię.


Zdjęcie 2. Widok bryły zamku od strony jeziora Trześniowskiego (in. Ciecz).

Na poniższym schemacie za pomocą pomarańczowych plamek przedstawiłem miejsca występowania energii. Numerki i strzałki dotyczą kierunków robienia zdjęć przedstawionych w artykule. Warto zauważyć czerwone przebarwienia na zdjęciach, co może mieć związek z energią subtelną.


Osobnym opowiadaniem obejmę wieżę zamkową. W dolnej swej części czworokątna, przechodzi w okrągłą mniej więcej w połowie wysokości. Z mniejszą lub większą intensywnością wypełniona jest energią subtelną przepływającą w środku - od dołu ku górze.


Zdjęcie 3. Widok zamku od strony tylnej.

Na szczycie wieży odczucie energii jest bardzo silne. Z tarasu widokowego na szczycie widać bardzo dobrze oba jeziora. Można mieć wrażenie, że jest się mniej więcej na przedłużeniu osi obu jezior. Zresztą mam podejrzenie, że energia do źródeł w zamku pochodzi przynajmniej po części z jeziora Trześniowskiego. Wody tegoż jeziora są lazurowe - gdy się spojrzy na wodę pod cieniem pochylonych nad nim drzew, woda ma zadziwiająco niezwykła barwę. Kąpiąc się tam i pływając doznawałem zdumiewającego odczucia oczyszczenia energii. Druga nazwa jeziora - "Ciecz" wydaje się być starsza i bardziej znacząca dla opowieści. Źródłosłów nazwy jest tym samym, który z rosyjskiego tłumaczymy, jako "subtelny", np. "tonkije tieła" - to ciała subtelne. [ tonkije > cienkie > ! ciecz ].


Zdjęcie 4. Obraz Zamku i Bramy Brandemburskiej (Marchijskiej) lokalnego malarza.

Mimo, iż energie w Łagowie są skupione na niewielkim obszarze, to są bardzo intensywne. Wydaje się, że brak miejsca na rozwój pomiędzy jeziorami uniemożliwił miasteczku rozkwit w okresie rozbudowy miast. Jednak to chyba nie wszystko. Ludzie przyjeżdżający i wchodzący do zamku w dużej części nie za bardzo dobrze się tu czują. Mimo pięknych widoków, coś ich odstrasza. Myślę, że jest to energia subtelna o niespotykanej intensywności, do której zwykły człowiek nie ma wystarczającej pojemności energetycznej, aby przebywać w jej polu dłuższy czas. Tak więc wizytujący niezbyt chętnie tu powracają. Przy dużym nasileniu energii rozpoczynają się procesy duszy, inicjujące rozwój duchowy, a jednak bardzo niewiele osób ma ku temu intencje.

Znajomy pytał mnie, czy widzę przyszłość dla Łagowa - zamku i okolicznych osad. Turystyka nie sprawdziła się na większą skalę, choć prywatne kwatery i hotelilki dość dobrze funkcjonują. Ja zaproponowałem organizowanie warsztatów rozwoju osobistego i duchowego w wynajmowanych pomieszczeniach zamkowych.







zgłoś błąd · do góry