wortal Ewy Lality J. Kałuskiej    
« strona główna ezo
Kalendarium warsztatów   Ezo ogłoszenia Mnisi i ja
bioterapia, radiestezja, reiki
ustawienia rodzinne wg. B. Hellingera
książki polecane
Ezo ogłoszenia - darmowa gazetka reklamowa MAMAeBABY - Przede wszystkim dla Kobiet
Tradycyjna Medycyna Chińska Uśmiech słońca Merhlin Medytacja dla Polski
codziennie o godz. 2200

aktualności
archiwum
ciekawe linki
CUDowne randki
czat
czat-archiwum
e-kartki
forum
komentarze
książki online
księga gości
spis artykułów
sylwetki
użytkownicy
wyszukiwarka

sklepy i restauracje
  wegetariańskie



ranking
Jeśli chcesz być powiadamiany o nowościach na tej stronie, wpisz swój adres e-mail:
Aktualizacja: 2016-08-10
© 2002 - 2017 CUDownyportal.pl

wykonanie witryny:

9gods.com

administracja:
enedue.com




  poleć znajomemu · komentarze [3]
grupa: Różności · wersja do druku
2008-02-10 Kluza Andrzej
Nasze czasy w spojrzeniu wg. ciał subtelnych

Wielu ludzi narzeka na czasy. Że jest gorzej, niż było. Oczywiście, że wiele z tego to po prostu zwykłe wyrażenie smutku za przemijaniem. Poza tym, w chwili obecnej jesteśmy aktualnie połączeni z polami astralnymi (astralami), które nie są generalnie przyjemne. Pochodzą one z różnych źródeł, związanych z grupą, narodem, z państwem, polityką, itp. Gdy zaś patrzymy w przeszłość, to przeszłe pola astralne już nas nie dotyczą, ponieważ się rozwiały. I prosty wniosek – „kiedyś było lepiej”.

Jednak czasy się zmieniają, to pewne. Bardzo ciekawe jest spojrzenie na przemiany społeczne z wzięciem pod uwagę ezoterycznego podziału na ciała subtelne.

Aby rozumieć zjawiska na tych poziomach zacznijmy od przypomnienia spraw związanych z duszą grupową. Zwykle mówi się o niej w przypadku zwierząt. Jak to z nią jest? Co to za dusza, na jakim poziomie ciał subtelnych działa?

Zwierzęta wyżej zorganizowane – ssaki mają z ciał subtelnych dojrzałe najwyższe ciało astralne, czyli emocjonalne. Pies mojego znajomego, gdy mu mówię o tym, żeby pohamował swoje emocjonalne zapędy, nie jest w stanie zrozumieć o co chodzi. Ja przekonuję go na poziomie myślowym (mentalnym), ale to niestety nic nie skutkuje. Pies nie jest w stanie tego objąć umysłem. Nie ma bowiem wystarczająco dobrze rozwiniętego ciała mentalnego.

Zwierzęta łącząc się w grupy mają możliwość usprawnienia swoich działań. Na poziomie niewidzialnym powstaje ciało grupowe poprzez łączenie się energii poszczególnych osobników. Łączą się energie niższe – eteryczne, astralne. Z tego powodu zwierzęta mają poczucie więzi, przynależności do stada. Jednak i te wyższe poziomy energetyczne też się łączą. Energie z poziomów mentalnych skupiają się i stado jako całość ma większe możliwości, dysponuje wyższą inteligencją niż pojedynczy osobnik. Powstaje dusza składająca się z ciał subtelnych z poziomu mentalnego. Nie tylko wyraża się to przez to, że do wykonania zadania stado ma więcej fizycznie członków, ale też i działania zespołowe są bardziej zorganizowane i złożone.


Rys.1. Zbiorowa dusza stada zwierząt rozpoczyna się od ciała mentalnego.

Mniej zorganizowane zwierzęta, jak np. owady mają niżej zorganizowaną duszę grupową. Niektórzy biolodzy mówią, że owady to takie biologiczne roboty. Oznacza to, że nie mają rozwiniętych emocji, że działają i bezmyślnie i bezemocjonalnie. Brak dojrzałego ciała astralnego (emocjonalnego) u pojedynczego owada kompensowany jest w grupie. W roju dla przykładu już istnieje dusza grupowa na poziomie astralnym i jest ona często na tyle silna, a rój tak duży, iż ludzie nie umieją sobie z rojem w pojedynkę poradzić. Owady w takiej grupie jakby miały wyższą inteligencję, jakby poddawały się wyższym celom, niż cele pojedynczego osobnika.
Dużo osób zainteresowanych ezoteryką zna pojęcie grupowej duszy zwierzęcej. Oprócz jednak zwierząt dusza grupowa (grupowe myślokształty, astrale grupowe) dotyczą także ludzi

Wiele, wiele już wieków temu ludzie gromadzili się, aby wspólnie coś zdziałać. Aby coś wspólnie wybudować, czy we wspólnocie coś zorganizować. Te aktywności odpowiadają poziomowi ciała przyczynowego. To ono odpowiada za działania, za konkretne zdarzenia. Jako że ludzie w tamtych zamierzchłych czasach mieli dość małe możliwości działania na osobistą skalę, to wzbudzanie „ducha wspólnoty” na poziomie ciała przyczynowego było bardzo dobrym pomysłem. W zespole, rodzie, plemieniu można było razem coś większego zdziałać. A gdy udało się zebrać naród pod jednym przywództwem, to można było zainicjować duże wydarzenie, lub proces.


Rys.2. Subtelne ciało zbiorowe grupy osób gromadzących się dla zrobienia czegoś wspólnie.

Przykładem tego może być zebranie się narodu Żydowskiego kilka tysięcy lat temu. Poprzez jedność, utrwalaną rodowo, doszli Żydzi do dużego rozwoju zarówno w skali społeczności, jak i w wymiarze osobistego rozwoju jednostek. Nie ma tam jednak miejsca na prawdziwe otwarcie na idee zupełnie nowe, a to właśnie z powodu wierności tradycjom. Tak więc, jeśli chcemy iść do przodu w rozwoju szybko, warto korzystać ze wsparcia tradycji, ale trzeba w pewnym momencie się odłączyć od niej, aby przyjąć nowe idee. O tym mówi Bert Hellinger – związane jest to z pewnym porzuceniem, jednak bez buntu, jest to opuszczenie z szacunkiem dla przeszłości i z otwartością na przyszłość.

Wcześniej w historii wydarzały się podobne zgrupowania ludzi. Powyżej ciała przyczynowego znajduje się ciało buddialne – ciało wartości. I przez wieki ludzie z nadzieją grupowali się wokół wartości – w Europie wtedy akurat chrześciańskich. Znamy Świętą Inkwizycję, Krucjaty. Dusza zbiorowa na poziomie buddialnym była wyrazicielem ochrony wartości, które się pojawiały w grupie, przejawem grupowego ciała subtelnego – ciała buddialnego. Dla istot wyżej rozwiniętych taka grupowa kontrola wydaje się niehumanitarna. Jednakże przez długi czas była ona czymś wzniosłym dla ludzi prostych. Z czasem wzrośli oni do ciała atmanicznego i zajęli się np. nacjonalizmem, czy też rewolucją socjalną.


Rys.3. Dusza zbiorowa grup ludzi wyznających jedne wartości.

W XX wieku, w którym ludzie setkami tysięcy łączyli się „w imię ideałów”. Idee, ideały, to już nie tylko nakazy, wartości, to coś więcej, to obiekty na poziomie atmanicznym. W tym okresie także można było łatwo obserwować działania dusz zbiorowych. Czy to były ideały rewolucyjne, nacjonalistyczne, czy socjalistyczne – zebrania, wiece, marsze, pochody były realnymi wyrazami działania tych dusz zbiorowych. Ludzie w grupie natchniętej ideą czuli natchnienie atmaniczne, siłę idei. Poprzez grupowanie się na bazie idei, ludzie tworzyli ciała grupowe na poziomie atmanicznym.


Rys.4. Ciało zbiorowe grupy osób wyznających te same ideały.

Jedynie wybrane osoby miały silne idee osobiste. Na tyle silne, aby żyć dla nich, aby wyznaczać sobie cele i nie opuszczać ich. Dla przeciętnego człowieka jego osobisty poziom działania nie był aż tak wysoki. Trudno było takiemu człowiekowi działać dla własnych celów.

Bieżący okres, w którym żyjemy cechuje przeżywanie się idei zbiorowych. Brakuje ideałów grupowych, przeżyły się, dominuje indywidualizm. Może jeszcze ludzie nie potrafią się dobrze w nim odnaleźć, ale już wiedzą, że dotychczasowe sposoby liczenia na grupę przeżyły się. Wzrośliśmy na poziom, na którym każdy może zdefiniować sobie ideały, według których będzie żyć. I wiele osób z tego korzysta, odcinając się od tradycji, od wypracowywanych wiele pokoleń rynien, utartych szlaków ideowych.
Obecnie nie ma już dużo energii atmanicznej – ideowej. Dominuje postawa indywidualistyczna. To człowiek sam, osobiście musi, w rezultacie ustaleń ustrojowych, społecznych, znaleźć sobie sens życia, egzystencji. Zarówno materialnie potrzebuje odnaleźć sposób egzystencji, model ekonomiczny dla siebie, jak i potrzeba mu się odnaleźć społecznie. Zwykle nikt nie naciska na niego, zaś młodzi ludzie mocno podkreślają osobistą wartość każdej osoby i jej prawo do samostanowienia. Przyszedł czas dla wielu „zwykłych osób” na zmierzenie się z dojrzałością własnego, zindywidualizowanego ciała atmanicznego.

Ciało atmaniczne nie jest ostatnim ciałem w rozwoju duchowym. Są ciała wyższe, w których dojrzewaniu ważną sprawą jest uwolnienie się od ograniczeń karmicznych. Z tego powodu wiedza i działania związane z rozwojem osobistym mają tu dużą wartość.
Są osoby, które zawsze w historii wyprzedzały rozwojem przeciętny, w populacji, poziom rozwoju ciał subtelnych. Niektóre osoby działają na poziomach wyższych niż przeciętna. Dlatego rozwinięte jednostki nie mają co liczyć na zrozumienie u tłumu. Wybitne osobistości były przywódcami, których plebejusze nie mogli zrozumieć, ani też nie mogli dorosnąć do tak szczytnych wymagań czy planów.
Wiele osób, które dla całych narodów uczyniły dobro nie pochodziło z ziemskiej linii ewolucyjnej. Byli o wiele bardziej rozwinięci, o np. dwa poziomy ciał subtelnych wyprzedzali naród, na którego usługach byli. Dzisiaj, jeśli średnia ludzkości w krajach zaawansowanych wchodzi w dojrzewanie indywidualnych ciał atmanicznych, to są jednostki, które do dojrzenia pierwszego ciała ponadatmanicznego mają blisko a drugie ciało ponadatmaniczne mają już po części rozwinięte.






zgłoś błąd · do góry