wortal Ewy Lality J. Kałuskiej    
« strona główna
Kalendarium warsztatów   Ezo ogłoszenia Mnisi i ja
bioterapia, radiestezja, reiki
ustawienia rodzinne wg. B. Hellingera
książki polecane
Ezo ogłoszenia - darmowa gazetka reklamowa MAMAeBABY - Przede wszystkim dla Kobiet
Tradycyjna Medycyna Chińska Uśmiech słońca Merhlin Medytacja dla Polski
codziennie o godz. 2200

aktualności
archiwum
ciekawe linki
CUDowne randki
czat
czat-archiwum
e-kartki
forum
komentarze
książki online
księga gości
spis artykułów
sylwetki
użytkownicy
wyszukiwarka

sklepy i restauracje
  wegetariańskie



ranking
Jeśli chcesz być powiadamiany o nowościach na tej stronie, wpisz swój adres e-mail:
Aktualizacja: 2016-08-10
© 2002 - 2017 CUDownyportal.pl

wykonanie witryny:

9gods.com

administracja:
enedue.com




  poleć znajomemu · komentarze [4]
grupa: Różności · wersja do druku
2006-07-16 Kluza Andrzej
Panowie, działajcie! cz. 2





Co Pani czuje, gdy jesteś spięty w jakichś okolicznościach, w jakimś miejscu..?
- nie umiesz sobie poradzić z tym, że w każdym miejscu jesteś w porządku, cokolwiek to by nie było. Masz w tym momencie poczucie nieadekwatności. Za to nie otrzymasz punktów u ukochanej, nie będziesz dla niej atrakcyjny, co najwyżej możesz zyskać współczucie.

Poza tym chodzenie w miejsca, gdzie jesteśmy atakowani i z tego powodu się czujemy niefajnie powodowane zwykle jest nieczystymi intencjami wobec siebie. Oczyszczenie się z nich jest dobrym pomysłem.

Pawdziwie pełna i czysta osoba czuje się swobodnie gdziekolwiek, tam gdzie chodzi, ponieważ wynika to z wewnętrznej wolności. I z miłego otoczenia.


Co czuje ona .. gdy jesteś dla niej Partnerem typu fifty-fifty.
To co? Wydawałoby się, że cud normalny. Sielanka. Jednak nie.

Relacja yin-yang nie jest relacją między identycznymi elementami. Yang przewodzi, yin daje się prowadzić. Wydawałoby się, według rozumienia Europejskiego, że yin jest pokrzywdzone. Ale tak nie jest. To złudne. Zarówno yin jak i yang mają równy szacunek. Przewodzenie i poddawanie się przynosi ulgę, radość i szczęśliwość. Jak w tańcu.

Gdy poziom aktywności obojga jest podobny, dla partnerki jest to nużące. Gdy mężczyzna nie posuwa relacji do przodu, gdy nie proponuje kolejnych kroków, gdy nie wie, co ma zrobić, nie wie, gdzie ich relacja się znajduje, to kobieta uważa go – zresztą słusznie – za zagubionego.

Atrakcyjny on już aż taki bardzo nie jest. [Atrakcyjność bowiem nie jest jej wyborem, pochodzi z tego, co się dzieje między nimi]

Mężczyzna jako yang powinien wiedzieć, w jakiej fazie ich relacja się znajduje. Powinien umieć inicjować kolejne kroki w tej relacji. [Brzmi to skomplikowanie, a jest proste – a to, np. jakich słów używać, jak duży, czy mały dystans utrzymać] Kobieta będzie zachwycona tym prowadzeniem. Jak w tańcu.

Kobieta jako yin powinna wdzięcznie przyjmować jego starania [jeśli tego chce, oczywiście] Jeśli szanuje go, będzie wdzięczna za jego prowadzenie, za jego mądrość w tym obszarze. Będzie to w niej wyzwalało jeszcze większą jego atrakcyjność. On zaś widząc i czując wdzięczność będzie czuł się zaspokojony i utwierdzony, że postępuje słusznie.

Tak jak panowie nie umieją postępować w relacji, to i czasami jednak panie także nie umieją być wdzięczne. To kłopot yin. Dzisiejsze czasy promują yang, sami widzicie – aktywność, pośpiech, jaskrawe światła.
Fizyczna zasobność bardzo odpowiada yin, wszak jest to podstawa bytowania. Kobiety więc rzucają się w wir pracy, wzmagają w sobie yang.

Zamiast szukać i doceniać w mężczyznach yang [, którego tak po prawdzie też nie ma w nich dużo], panie uruchamiają W SOBIE yang. Owszem, mają je, jednak nie jest to sposób na satysfakcjonującą relację z mężczyzną. Stąd te wołania „gdzie ci mężczyźni”. Można powiedzieć: zjadłyście ich na obiad.

Na ile kobieta rozbudza w sobie męskość, na tyle może się liczyć z dużymi kłopotami w związku. Albo z brakiem związku.

Podobnie, na ile mężczyzna poddaje się żeńskości w sobie, na tyle może się liczyć na brak atrakcyjności u kobiet. Albo z brakiem związku z kobietą.

Tym samym uważam, że problemem naszych czasów nie jest to, jak się uważa, że „kobiecy” mężczyzna ma żyć ze zmaskulinizowaną kobietą.
I opowiada się, „jak oni mają się dopasować”…

Nie o to chodzi, że mają się oni „dotrzeć” pozostając w tych nieswoich rolach.

Nie, to jest problem, jak mężczyzna ma dorosnąć do swojej męskiej roli poprzez rozwój i mądrość. Jak ma przestać być chłopczykiem i jak [w efekcie rozwoju i zmian] przejawiać się jako mężczyzna.

Podobnie, problemem jest jak kobieta ma przestać być dziewczynką i dorosnąć do swojej roli kobiecej poprzez rozwój i mądrość. Jak ma być kobieca w świecie, który nie promuje takich zachowań [trzeba dla samej siebie znaleźć wartości w byciu kobietą].

Kiedyś, gdy czasy były prostsze, dojrzałość kobiety i mężczyzny na poziomie dziewczynki i chłopczyka wystarczała, aby ich związek był w miarę udany.

Często sobie powtarzam: jeśli coś nie działa, to oznacza, że nie zaistniały odpowiednie ku temu warunki. Do konkretnych efektów potrzeba zaistnienia konkretnych przyczyn. Tu podobnie: abyście miele fajny związek, MUSZĄ zaistnieć konkretne warunki, zgodne z naturalnym stanem rzeczy. Niestety, nie są to w dzisiejszych okolicznościach warunki łatwe do spełnienia.

Dzisiaj mamy większe wymagania od związku, bardziej skomplikowany świat, więc dojrzałość na poziomie 12-latków i egotyczne skoncentrowanie na sobie naprawdę nie wystarcza. Potrzeba większej świadomości, otwartości na to, że czegoś jeszcze powinienem/powinnam się nauczyć, żeby było dobrze. Żeby wzajemna atrakcyjność, która jest automatem, zafunkcjonowała.

Taoiści mówią, że partnerzy mogą polegać na sobie, na samej naturze związki mężczyzny z kobietą. Tak jak ryba może polegać na wodzie, w której pływa, tak mężczyzna może polegać na kobiecie, a kobieta na mężczyźnie.
Jakże piękne jest to porównanie zarówno oddania się, jak i naturalnej mądrości.

Niestety, nasze czasy są dość odległe od naturalnego biegu spraw. Tym więcej więc trzeba mądrości aby ów naturalny bieg spraw przywrócić.


[Tekst powstał z inspiracji różnymi analizami i przemyśleniami autorów zajmujących się polepszaniem relacji męsko – damskich.]

zgłoś błąd · do góry