wortal Ewy Lality J. Kałuskiej    
« strona główna ezo
Kalendarium warsztatów   Ezo ogłoszenia Mnisi i ja
bioterapia, radiestezja, reiki
ustawienia rodzinne wg. B. Hellingera
książki polecane
Ezo ogłoszenia - darmowa gazetka reklamowa MAMAeBABY - Przede wszystkim dla Kobiet
Tradycyjna Medycyna Chińska Uśmiech słońca Merhlin Medytacja dla Polski
codziennie o godz. 2200

aktualności
archiwum
ciekawe linki
CUDowne randki
czat
czat-archiwum
e-kartki
forum
komentarze
książki online
księga gości
spis artykułów
sylwetki
użytkownicy
wyszukiwarka

sklepy i restauracje
  wegetariańskie



ranking
Jeśli chcesz być powiadamiany o nowościach na tej stronie, wpisz swój adres e-mail:
Aktualizacja: 2016-08-10
© 2002 - 2017 CUDownyportal.pl

wykonanie witryny:

9gods.com

administracja:
enedue.com




  poleć znajomemu · komentarze [0]
grupa: Rozwój duchowy · wersja do druku
2006-03-08 Kluza Andrzej
Krokodyle w ciałach subtelnych



Krokodyle jako symulanci dobrego funkcjonowania

Tu warto wspomnieć, że krokodyle są realizacją funkcji przejawianych na danych ciałach. I to te właśnie realizowane przez krokodyla funkcje wydają się być super sprawnie wykonywane!

Jeśli szukasz ideału na którymś poziomie, to tu go znajdziesz!

Znajdziesz "idealnych" kochanków, "idealne, rozrywkowe" panienki super się bawiące, "idealnych" myślicieli, filozofów czy naukowców, "idealnych" złodzieji, przekręciarzy, aferzystów, o przepraszam - naczelnych prezesów, dyrektorów korporacji i polityków. Znajdziesz "idealnych" przywódców religijnych, "idealnych" menadżerów którzy nie mają kłopotów z decyzjami.

Jednakże w tych wszystkich przypadkach, jeśli w grę wchodzi krokodyl, to to funkcjonowanie poszczególnych osób jest realizowane niehumanitarnie, bez względu na kogokolwiek, czy cokolwiek. Są realizacje zwodnicze, przewrotne i nienaturalne.

Krokodyl witalny sprawia dla nosiciela wrażenie atrakcyjnego w swoim ciele, np. seksualnie pociągającego. Ale to tylko pozór, ponieważ ten człowiek jak na ironię moźe nie być w stanie być partnerem seksualnym. On ma seks "zrobiony", na wysiłku, w nieprawdziwym związku uczuciowym. Może nie czuć nawet seksu, wykonywać go mechanicznie.

Krokodyl astralny sprawia dla nosiciela wrażenie atrakcyjnego w swoich emocjach, np. pociągającego zabawą, radością. Ale to tylko pozór, ponieważ ten człowiek jak na ironię może nie być w stanie przeżywać prawdziwej zabawy i radości. On ma radość "zrobioną", na zawołanie. Może nawet nie czuć przyjemności z zabawy. Ale wygląda super.

Krokodyl mentalny sprawia dla nosiciela wrażenie atrakcyjnego w swoim myśleniu, np. pociągającego przemyśleniami, wywodami. Ale to tylko pozór, ponieważ ten człowiek jak na ironię może nie być w stanie przemyśleć prawdziwie różnych spraw, które pojawiają się w życiu. On ma myślenie "zrobione", służy mu ono do czegoś. Może nie czuć połączenia swego myślenia z resztą doświadczeń. Jego wynurzenia sprawiają wrażenie.

Krokodyl przyczynowy sprawia dla nosiciela wrażenie atrakcyjnego w swoim działaniu i radzeniu sobie, np. pociągającego rozwiązaniami życiowymi. Ale to tylko pozór, ponieważ ten człowiek jak na ironię może nie być w stanie łączyć w prawidłowe związki przyczynowo-skutkowe różnych spraw, które pojawiają się w jego życiu. On ma życie "zrobione". Nie czuje połączenia swego konkretnego działania z resztą doświadczeń, z tym jak to wpłynie na żonę, dzieci, partnerkę, na jego własną duchowość. Jest taki atrakcyjny dla żony, bo "sobie tak dobrze radzi, taki silny jest". Ale że ją bije, to ona się bardzo zastanawia dlaczego..

Krokodyl buddialny sprawia dla nosiciela wrażenie atrakcyjnego w wartościach przez siebie wyznawanych, np. pociągającego przekonaniami idealistycznymi. Ale to tylko pozór, ponieważ ten człowiek może nie stosować się do tych wartości, a służą mu one do bieżących celów. On ma wartości "zrobione" na konkretną potrzebę. Może mieć ileś twarzy.

Osoby, które są związane z nosicielem krokodyla mogą się łatwo załamać, mając takiego człowieka w pobliżu. Jak to załamanie wygląda? Zależy to od typu krokodyla.

Krokodyl witalny sprawia gwałt na otoczeniu w sposób bardzo konkretny. Gwałci eterycznie, co jak wspomniałem uniemożliwia poprawne funkcjonowanie seksualne. Taka osoba poszkodowana może nie być w stanie ułożyć życia partnerskiego bez głębokiej terapii.
Jak zaś nie opiera się, to sam zostaje nosicielem.

Krokodyl astralny sprawia gwałt emocjonalny. Przykładowo w małżeństwie, zaatakowana żona może przeżywać piekło. Dzieci z takiego małżeństwa mogą nie chcieć mieć nic wspólnego z emocjami, a nawet uczuciami, mogą przeżywać katusze jak się zakochają.
Może również się nie opierać i stłumić własne emocje głęboko, aby nie czuć cierpienia. I tak iść w życie.

Krokodyl mentalny sprawia, że otoczenie może czuć ból głowy, może mieć niechęć do myślenia. Dzieci od rodziców nosicieli mogą nie chcieć mieć nic wspólnego z myśleniem, rozumowanie może im się bardzo źle kojarzyć, mogą mieć złe oceny w szkole.
Może również stwierdzić, że właśnie myślenie, cynizm i podważanie wszystkiego jest idealnym sposobem na życie i pielęgnować mentalną gadzinę tak jak rodzice.

Krokodyl przyczynowy uprawomocnia wszelkie kombinatorstwo, przekręty, złodziejstwo. Dzieci od rodziców nosicieli mogą nie chcieć zacząć decydować za siebie w swoim życiu, mogą być zbuntowane, nie chcieć być dorosłymi, podejmowanie decyzji może im się bardzo źle kojarzyć, może boleć.
Albo też "młodzi ambitni" mogą podpatrzyć najlepsze myki rodzica i jeszcze je rozwinąć karmiąc własnego już krokodyla przyczynowego.

Krokodyl buddialny sprawia że wartości stają się płynne, zacierają się granice, nikt nic tak do końca nie wie, nie jest przekonany. Dzieci od rodziców nosicieli mogą nie chcieć rozmawiać o sobie, aby nie być oskarżone, aby nie być wyśmiane, mogą być zbuntowane. Mogą nie umieć znaleźć się w dorosłym świecie. Najprostsze relacje z innymi, wymagające ustosunkownia się mogą być postrzegane jako bolesne, nieprzyjemne, może być chęć ucieczki od nich.
Dzieci takich rodziców mogą również "złapać bakcyla" i zacząć miło żyć z pomocą płynnego systemu wartości.

Krokodyl w ciele subtelnym nie jest to coś, co zwykle bywa określane jako obciążenie. W powszechnym mniemaniu obciążenie prowadzi do obniżenia poziomu funkcjonowania. W przypadku krokodyli jest zdecydowanie odwrotnie. Posiadacz jednego czy wielu krokodyli dzięki nim wybija się ponad swoje otoczenie, ponad przeciętność. Krokodyl wykorzystuje jego egoistyczne nastawienie i współgra z tą intencją.

Inne obciążenia duchowe tym się różnią od krokodyla, że umniejszają możliwości funkcjonowania człowieka. Przykładowo kody, czy opętania dają ograniczenie możliwości działania. Kody uzależniają nasze działanie od kogoś/czegoś. Opętania zaś

Ofiarami zarówno opętania jak i krokodyla w ciele subtelnym padają osoby słabe psychicznie. Ofiary tych dwóch różnych obciążeń mają jednak różne intencje. Intencją osób opętanych jest
Intencją osób posiadających krokodyla jest lepsze funkcjonowanie.

Za nosicielstwo krokodyla płaci się cenę. Płaci się własną energią, ale to zwykle nie jest najważniejsze. Płaci się zmniejszeniem władzy nad sobą i ograniczeniem świadomości przy pozornym ogromnym wzroście możliwości. I to jest chyba istotniejszy koszt osobisty dla nosiciela. Osoba z krokodylem w dużej części przypadków jest przytomna, ale jest mniej świadoma tego, co się dzieje w pewnych momentach jej życia. Gdy atakuje jej krokodyl, to może czuć się odseparowana od tego ataku, może czuć, że to "nie ona", że to dzieje się bez jej wiedzy, bez jej woli. Po prostu "tak sobie dobrze radzi w świecie", "realizuje swoje cele" itp. slogany reklamowe można usłyszeć.

Koszt za nosicielstwo krokodyla jest konkretny, ale można się pomylić sądząc, że człowiek całkowicie zdaje sobie sprawę z tego, kiedy zawiera układ o przyjęciu krokodyla. Może sobie nie zdawać sprawy. I może nie zdawać sobie sprawy, że pokazuje, jak i ile jest gotowy za obecność krokodyla płacić.

Przykładem może być obserwacja jakiegoś zręcznie postępującego człowieka. Postępuje on zręcznie i sprytnie w jakiejś dziedzinie z pomocą krokodyla. [Tu trzeba dodać, że dobre radzenie sobie w jakiejś sprawie nie jest bezwzględnym świadectwem działania krokodyla.] Powiedzmy, że patrzy na to pewien młody człowiek. Zachwyca się szybkością osiągania celów. Myśli: "oto zrealizowana prostota, szybkość osiągania celów. Ja też tak chcę". To ostatnie zdanie jest zaproszeniem owego krokodyla. Jednak bez umowy z gwarancją płacenia haraczu krokodyl nie wejdzie w człowieka. Mają tu dobrze osoby oszczędne, ponieważ zwykle ważą to, co mogłyby dać. Jednak jeśli ów młody człowiek jest w miarę rozrzutny, otwarty na przeżycia i chciałby dobrze "zainwestować" w swoje życie, to może powiedzieć np. "dałbym wiele, aby tak też umieć działać!" lub "dałbym dużo aby to mieć!".
I tym zdaniem przypieczętowuje umowę z krokodylem, nawet o tym nie wiedząc. Zaprasza go, równocześnie dając gwarancję płacenia pewnej ceny życiowej.

Szybko jednak krokodyl przekonuje nowego nosiciela [nową nosicielkę, bo to równie dobrze może być dziewczyna], że umowa się opłaca. Czasami nawet bardzo. Tak bardzo, że nosiciel jest zachwycony swoim nowym image'm, swoimi nowymi możliwościami, efektywnością działania, której dodatkowo zazdrości otoczenie.

Taka osoba nie czuje części swojego życia. Z powodu rozwinięcia się ciała krokodyla, ciała człowieka są pozbawiane czucia. Efekty działania z pomocą krokodyla, ale bez świadomości własnych czynów, z wyłączeniem pewnych sfer odczuwania są duże. Można wówczas nie czuć lęku, strachu. To ciało witalne i astralne są zajęte przez krokodyla. Można nie myśleć o pewnych, kłopotliwych dotąd sprawach - gdy krokodyl usadowił się w ciele mentalnym. Zaś pewne aspekty moralności mogą być niedostrzegane, gdy krokodyl działa w ciele buddialnym, ciele wartości. Postrzeganie Boga może być wykrzywione, spaczone lub wydawać się niepotrzebne, gdy krokodyl obejmuje ciało atmaniczne.

Jakby nie było, to są pewne oznaki bycia cyborgiem - na wpół człowiekiem, na wpół maszyną. Można nawet pokusić się o określenie "półbóg".. z powodu szatańskiej efektywności..
I rzeczywiście, osoby z mocno rozwiniętymi krokodylami zachowują się jak doskonale sprawne w pewnych obszarach roboty. Nie czują zmęczenia, mają niespożytą energię, są witalne do przesady i atrakcyjne jak z okładki pisma ilustrowanego. A ich otoczenie? Otóż ono, oprócz zachwytu nad zjawiskową atrakcyjnością nosiciela, jakoś niespecjalnie może się odnaleźć w bliskości takiego kogoś. Ludzie z środowiska czują dużą dozę "nieludzkości" w takim kimś. Rys przesadnej doskonałości, perfekcyjności, który ukazuje nosiciel jest również przejawem nieludzkości. Osoby z otoczenia czują też się atakowani i pozbawiani energii, mimo, iż zewnętrzne pozory wskazują na pozorną całkowitą poprawność relacji z owym cyborgiem.



zgłoś błąd · do góry